Skip to content

ajvar

Staliśmy objęci w półmroku cali we łzach. Zaciskałam z bezsilności dłonie na jego ciele i znów byliśmy obnażeni przed sobą jak kiedyś, tym razem w mokrych od rozgoryczenia ubraniach. Mętne szmaragdy zaglądały we mnie, takie znajome… a ja krzyczałam z bólu. Krzyczałam w sobie, bo żal rozrywał mi ciało. To pękło serce. Obudziłam się kiedy świtało. A potem rozlałam mleko. Przecięłam się krojąc morele i w dodatku w ręce wpadła mi stara etykieta z oryginalnego serbskiego ajvaru. To była koszmarna noc i poranek obłędnych przypadków.

* Nie wiem, czy to była koszmarna czy cudowna noc. Waham się do teraz.

Reklamy

mężczyzna i motocykl

Motocykliści z założenia są bardzo męscy. Motor wzmacnia ego, dlatego:

– Będę się już zbierał bo nie lubię jeździć po zmroku.

chyba wracam

Po dwóch miesiącach niemal ciągłej pracy w terenie (z przerwami na naukę i jazdę PKP), po nieudanym związku, na schyłku kolejnego etapu życia kończącego się wrześniową obroną magisterską – wracam tu znów. Bogatsza o wiele nowych doświadczeń, pełna cynizmu, buntu i bólu. Tak to już jest ze złymi doświadczeniami, że się ich świadomie nie wybiera.

Podczas ostatnich dni mojego pobytu w stacji ornitologicznej jedno jedyne samotne popołudnie postanowiłam poświęcić na oglądanie filmu. Jak się skupisz to możliwe, że na chwilkę zniknie ci sprzed oczu widok osoby, na której do wczoraj ci zależało, obściskującej się z nowym partnerem poznanym i poderwanym w knajpie w czasie, kiedy ty w pocie czoła pracowałeś nad samorozwojem prowadząc poważne badania w rezerwacie. Tak więc akcja Krolla wciągnęła mnie istotnie, ale nie aż tak, żeby nie usłyszeć, że coś uderzyło w okno. Reakcja była dość szybka, znajomy huk. Wybiegłam na zewnątrz, żeby szukać ptaka po kolizji szybą. Podlot muchołówki leżał pod oknem zziajany, otumaniony, ale żywy. Z takim ptakiem to nigdy nie wiadomo, czy umrze za dziesięć minut, za dwa dni, czy może przeżyje. Ten przez chwilę siedział na moich udach w bezruchu z rozwartym dziobem, po czym kiedy przestałam go obserwować próbując zadzwonić, zwiał w krzaki kulejąc i podpierając się skrzydłem. Opowiadam wam o tym dlatego, bo teraz jestem zupełnie jak ten ptak. Z zaburzoną percepcją potykam się o najmniejszą gałąź, szukam rzeczy, które okazują się być w pobliżu, robię to co mam do zrobienia, ale bez przekonania i emocji, uciekam. Uciekam gorączkowo, żeby przeżyć. Takie rzeczy dzieją się z człowiekiem kiedy da się drugiemu wszystko co ma się najlepszego a on nagle znika, przepada. Jestem tym zmęczona. A już tak długo nie dawałam się nabrać. Na szczęście jest lato, zieleń ładuje mi baterie.

drzewo bambusowe

– Z jakiego egzotycznego gatunku drzewa może być wykonana szkatułka?

– Z bambusa. – telewizja bawi i uczy. Częściej bawi.

kobieca intuicja

Nigdy nie mów sobie „mam przeczucie, że..”, bo się sprawdzi.

po zmroku

Zrobiło się ciemno, zaczynają mnie boleć trzewia. Czuję jakby w środku brzucha wszystko się ruszało nie pozwalając zasnąć. Nie mam na nic siły ani ochoty. Nie wiem czy tęsknię, i za czym. Nie wiem czy czegoś pragnę, czy ciebie. Nie pomogą proszki i alkohol, bo urojonego bólu flaków nie da się znieczulić. Pozostaje tylko kołdra i papieros, a czas wciąż tyka natarczywie. Bezsilność atakuje jak wirus. Zjawia się nagle i paraliżuje umysł. Ta ciemność, która wówczas nastaje sprawia, że łóżko jest obce, a drogi, które znam na pamięć zmieniają się w labirynt pełen niebezpieczeństw. Ta ciemność to najciemniejsze odmęty miłości.

wąsatka

Pomyślałam, że jednak będę tu czasem wrzucać zdjęcia. Na początek wąsatka. Ptak, którego spotkanie w trzcinowisku za każdym razem sprawiało mi radość. Efemeryczna i piękna, z daleka wygląda jak ważka.