Skip to content
Tags

,

ajvar

11 marca 2014

Staliśmy objęci w półmroku cali we łzach. Zaciskałam z bezsilności dłonie na jego ciele i znów byliśmy obnażeni przed sobą jak kiedyś, tym razem w mokrych od rozgoryczenia ubraniach. Mętne szmaragdy zaglądały we mnie, takie znajome… a ja krzyczałam z bólu. Krzyczałam w sobie, bo żal rozrywał mi ciało. To pękło serce. Obudziłam się kiedy świtało. A potem rozlałam mleko. Przecięłam się krojąc morele i w dodatku w ręce wpadła mi stara etykieta z oryginalnego serbskiego ajvaru. To była koszmarna noc i poranek obłędnych przypadków.

* Nie wiem, czy to była koszmarna czy cudowna noc. Waham się do teraz.

Advertisements

From → psycho za

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: