Skip to content

człowiek uczy się całe życie

5 czerwca 2012

Ostatnio poznałam nową emocję, a właściwie to chwilę temu dosłownie. Nie potrafię jednak jej nazwać. Możliwe, że to pewien rodzaj zazdrości. Zazdrość może być przecież różnie klasyfikowana, chociażby ze względu na intensywność. Niektórzy pewnie powiedzieliby o mnie, że jestem w tym niemal mistrzynią. Zaborczość nie jest pozytywną cechą więc nie mam się czym chwalić, nie? Ale nie o taką zwykłą zazdrość mi chodzi. Nie o taką, która zdarza się często i często też znika tak szybko jak się pojawiła.  To takie coś, co wypełnia przestrzeń swym ciężarem i utrudnia oddychanie, a do tego jest przesycone ohydą. Pojawia się zwykle po zmroku i nie daje spać. Po co wymyślać jakieś zjawy i potwory, skoro ludzie sami są w stanie fundować sobie nawzajem takie emocje i to… telepatycznie? Nienawidzę słowa romans, cechuje je wyjątkowo negatywna ekspresja.

Advertisements

From → psycho za

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: