Skip to content

kamfora zaklęta w słowa

28 grudnia 2011

W ostatnim czasie wydarzyło się tyle rzeczy, które chociażby z racji zbliżającego się KOLEJNEGO roku, wypadałoby uporządkować. Z ostatniej chwili – dopadła mnie straszna angina. Biorę antybiotyk tuż przed sylwestrem, co za niefart (choć przyznaję, nie mam jeszcze w planach żadnej szałowej imprezy). Chwilowo też ogłuchłam na jedno ucho, co mnie strasznie irytuje. To muszą być jakieś megabakterie, skoro moje leukocyty skutecznie odpierały ataki patogenów przez dobrych parę lat. Tylko dlaczego to musiało się stać akurat w tej najdłuższej przerwie, którą spędzam w domu?

Bagatelizowałam pobolewanie gardła, ale nie mogłam nic poradzić na szaleństwo jakie odbywa się obecnie na wrocławskim dworcu, szczególnie po zmianie rozkładu jazdy. Wykluczono tyle pociągów na trasie Kłodzko – Wrocław, że ludzie dostają anginy od wystawania na mrozie i wdychania zimnego powietrza wraz z papierosowym dymem.

Ach, no i znów jestem rok starsza. Jakie to dziwne uczucie. Nic nie będzie tak dobrze brzmiało jak dwadzieścia jeden. Całe szczęście, że w moim otoczeniu są ludzie oddaleni znacznie bardziej od tej magicznej liczby i nie muszę się czuć specjalnie staro. Choć nie powiem, czasem trochę tęsknię do młodzieńczej beztroski i tego, że wtedy te dziś małe problemy były największymi.

Tęsknię też za korespondencją w szerokim tego słowa znaczeniu. Strasznie żałuję, że dzisiaj już nie pisze się listów. Zabawa słowami, intymność  wypowiedzi i ta cała magiczna otoczka…  Nie jestem wybitną sentymentalistką, ale listy to akurat coś niesamowitego. Musiałabym się chyba cofnąć do którejś z poprzednich epok, żeby tego porządnie zasmakować. Niemniej jednak w ciągu ostatniego roku pozwoliłam sobie polatać nieco na skrzydłach słów i dawać upust myślom nabierającym swobody w quasi-listach, elektronicznych co prawda, ale zawsze listach. Dzięki temu parę istnień wbiło mi się w pamięć chyba na zawsze. Paradoksalnie jestem im za to bardzo wdzięczna.

Pierwsza poważna ocena decyzji związanej ze studiami chyba także może być wydana, mianowicie – nie czuję się najlepiej wśród rdzennych studentów UWru, ale że jestem już dorosłą osobą wiem, że nie to jest najważniejsze. Ważne jest to, że program całkiem mi odpowiada. Poza tym biorąc pod uwagę moje ostatnie egzystencjalne przemyślenia nie powinnam się tym przejmować. W ogóle przejmowanie się tym, co pomyślą inni na temat tego jak się zachowujesz (wychodząc z założenia, że zachowujesz się tak a nie inaczej bo tak a nie inaczej akurat czujesz, percypujesz rzeczywistość, a nie jest to twoja świadoma kreacja) jest totalnie bez sensu. Niby oczywiste, a jednak nie do końca.

Ostatnio przyjaciółka powiedziała, żebym zajrzała na blog pewnego pana o dziwnym pseudonimie (ja nie wiem, może marzył o zostaniu kominiarzem, ale mu nie wyszło) ponieważ chciała poznać moje zdanie na temat jego twórczości. Zajrzałam i po przeczytaniu paru tekstów nie czułam nic poza niesmakiem. A już z pewnością nie oczekiwanego przez autora podziwu. Kontrowersja z rodzaju tej pospolitej, stylu brak, humoru także. Blog ocieka samouwielbieniem, naciąganą ironią i pogardą dla ludzi gorszych i bardziej obciachowych niż autor, czyli według jego kryteriów – prawie wszystkich. Co gorsza – nie można zostawić komentarza, który nie ocieka komplementami bo zwyczajnie zostanie usunięty. Intensywność zdziwienia takimi osobnikami chyba nigdy nie zgaśnie.

Cóż jeszcze z przemyśleń z ostatniego czasu ? Flavamed max jest obrzydliwy, ostrzegam. I chyba naprawdę nie nadaję się do związków. Zrobiło się późno, pora spać!

Reklamy

From → od siebie

2 Komentarze
  1. Andziasek permalink

    Jusssi, ponieważ także lubię pisać listy to musisz mi podać adres, a coś tam dla Ciebie wyskrobię na jakiejś ładnej papeterii:D
    Co do tych związków to potrzebujesz solidnego kopa tyłek jak wrócisz (mam nadzieję, że szybko to nastąpi)!
    Tyle z mojej strony, buziaki:*

  2. kopa to Ty możesz dostać, boś jeszcze nie odebrała sweterka :* będę po sesji!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: