Skip to content

zaślubiny ze śmiercią

3 Maj 2011

Niebo tuli się różowym policzkiem do ziemi. Coraz wyraźniej słychać świerszcze i powietrze staje się wilgotne. Ona leży na łagodnym zboczu doliny upstrzonym gęsto żółtymi jaskrami, które gasną płynnie wtapiając się w mrok. Różowe główki storczyków i języczki cieciorki gubią się rozsypane na zielonym dywanie, a dymówki łapią komary jako ostatnie kęsy kolacji. Skóra trochę ją piecze. Zachłannie chciała objąć słońce w południe, kiedy było najbliżej. Wysyp piegów i jagód za sprawą gorąca – lato mogłoby nigdy się nie kończyć. Na horyzoncie tasiemki dróg układają się w znaki zapytania, ale ona uparcie nie chce odpowiadać. Nie chce myśleć o konieczności podejmowania decyzji, woli słuchać wietrznych improwizacji i myślami krążyć między bławatkami. Jest taki moment, kiedy zataczając palcem ósemki na niebie da się złapać w dwie jej pętle słońce i księżyc jednocześnie. Piękne złudzenie posiadania wszystkiego w zasięgu ręki. Ponad ciemną linią traw wystają tylko jej ugięte nogi. Bosymi stopami niemal depcze po niebie. Niepotrzebne są do tego żadne szczudła, jak się okazuje. Niektórzy głupcy mówili, że do nieba można dostać się tylko na szczudłach miłości. Ona stąpa po węglach rozżarzonych tęsknotą. – Czuję, jak mnie dotyka. Czuję jak pachnie.. Jak smakuje. Pamiętam.. jak brzmi. Pamiętam kształt palców i myśli, w które razem ubieraliśmy chmury. To już było, to się działo, do cholery! – do cholery! Do cholery! Do cholery z echem. Nadal się dzieje w takie noce jak ta.  Wariactwo dodaje odwagi. Targane czarnym wiatrem kobiece ciało poddaje się szeptom. I można wtedy z łatwością przypiąć je do masztu.

Reklamy

From → psycho za

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: