Skip to content

apple pie

2 marca 2011

Dziś znów w autobusie miałam okazję obserwować amatorkę jabłek. Tym razem jednak ogryzek pozostał (finalnie w foliowym woreczku włożony do kieszeni). Mimo to jedząca złociutkie jabłko kobieta nie domykała ust po każdym kęsie, co sprawiało wrażenie jakby było ono gorące. Tak szczerze to miała okropne włosy i wyglądała paskudnie atakując to jabłko rozdziawionymi, zwisającymi swobodnie wargami. Nie było to z pewnością uszkodzenie nerwu trójdzielnego a obrzydliwa maniera jedzenia. Nie lubię gdy ktoś obcy patrzy na mnie kiedy jem. Nie lubię też widoku jedzących obcych.

Nie napiszę o żadnej książce, niedawno skończyła się sesja i nie miałam czasu na takie przyjemności. O Genomach zapewne nie chcecie czytać, bo wnioskuję, że nie interesuje was budowa polimeraz ani sekwencjonowanie. Mnie też nie, ale to ostatnia książka (w dodatku w wersji fizycznie nieksiążkowej) z jaką miałam do czynienia.

Kiedyś czytałam wypowiedź dotyczącą tego, że kobiety komplikują sobie życie m.in. poprzez wyróżnianie i nazywanie wielu barw. Mężczyźni od zawsze trochę prześmiewczo komentują nasz „brzoskwiniowy” czy „fuksję”, uważając je za wyraz wydziwiania, drobiazgowości, czy skrajnie – rozwydrzenia. Musimy ich jednak zrozumieć, ponieważ w całej swej dobroci i prostocie odmiennie odbierają świat. Dosłownie – wśród wielu aspektów także wrażenia barwne mogą być nieco inne. Wynika to z tego, że płeć męska jest uboższa genetycznie. Układ heterozygotyczny XY zawiera jeden pełny zestaw genów na chromosomie X, z kolei chromosom Y („w populacji kaukaskiej pochodzi od Mongołów”) zawiera ich niewiele. Układ homozygotyczny XX ma dwa pełne zestawy genów, w tym podwójny zestaw genów opsyn. U kobiet zdarzają się ich duplikacje co dodatkowo poszerza spektrum odbioru fali świetlnej w efekcie usprawniając rozróżnianie barw. To krótka odpowiedź na tego typu obrazki. Od czasu do czasu jednak dowiem się czegoś ciekawego na tych studiach.

Swoją drogą utarty schemat – prości mężczyźni, skomplikowane kobiety – wcale nie jest tak łatwy do interpretacji i uzasadnienia. Pomijając już wszelkie aspekty biologiczne, mężczyźni potrafią być tak dziwni i niezrozumiali, że nijak ma się to do wyżej wspomnianych zależności. Często nie wiadomo o co im chodzi, bo nie mają na tyle odwagi/umiejętności żeby się wyrazić, na zakupach nie umieją się zdecydować więc pytają nas o zdanie i znają więcej plotek niż my. Śmiem twierdzić, że owa „prostota” jest pojęciem bardziej intuicyjnym i funkcjonuje jako element męskiej linii obrony. Bo przecież tak często się ich tłumaczy. „Wiesz czym myślą faceci; to jest facet; facet na to nie wpadnie” i tak dalej.

Pamiętajmy o tym zakładając kolorowe kwieciste sukienki. Kwiaty są bardziej dla nas, dekolt bardziej dla nich. Tym ironicznym i wesołym akcentem zakończę. Łóżko mnie woła, wyszłam dziś z niego grubo przed szóstą, stanowczo za wcześnie.

 

Advertisements

From → od siebie

2 komentarze
  1. Wy naprawdę nadałyście nazwy tylu kolorom?

    Mi by się nie chciało pamiętać tego aż tyle. Wyobrażam już sobie Wasze rozmowy:
    -kupiłam sobie kurteczkę brązowego koloru.
    -ooo jakiego brązowego?
    -no takiego kupiastego.
    -a jakiego kupiastego?
    -no takiej kupy rzadkiej.
    -jak bardzo rzadkiej?
    -sraczki kurwa!

    Już wiadomo czemu potraficie rozmawiać tak długo przez telefon;)

  2. wystarczy powiedzieć „muszdardowy” i wiadomo o co chodzi. 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: