Skip to content

bezsensowny tytuł #3

16 października 2010

Nie lubię swojego miasta. Nie ma mowy o spontanicznym weekendowym wyjściu w godzinach wieczornych, bo nigdzie nie ma miejsca. Małe lokale wypchane są do granic nastolatkami, których część kłębi się przed wejściem i obraca flaszkę. Z kolei lokale gdzie przeważnie jest miejsce odpychają zbierającym się tam łysodziuniowatym towarzystwem.

Jak wiadomo główną funkcją toalety jest załatwianie potrzeb fizjologicznych, do których też należy robienie siku.  Robienie siku trwa różnie długo, w zależności od indywidualnych wahań w pojemności pęcherza, jednakże nigdy nie jest to czas na tyle długi, by kolejka mogła się niecierpliwić (mam na myśli wersję robienia siku lajt, bez pudrowania i pomadkowania twarzy). Otóż dziunie mają to do siebie, że nie uznają kolejek. Nie zdążyłam dokończyć nawet swojego siku a rozległo się pukanie do drzwi. Było to pukanie niecierpliwe, mówiące mniej więcej „wypieprzaj z tego kibla bo chce mi się lać”. Moja odpowiedź „zajęte” była potwierdzeniem oczywistości bo w toalecie paliło się światło. Jednak cóż z tego, skoro poczuła tak silne parcie na pęcherz po upiciu dwóch łyków piwa, a alkohol tylko wzmagał jej permanentną bezczelność.

Powyższa historia (mimo, że powtarza się dość często) nie jest znacząca w swojej istocie, po prostu nie odpowiada mi ogólny klimat. W tym mieście zwyczajnie brakuje dobrych miejsc.

Dzisiejsza faszerowana papryka była dobra, ale bez szału. Następnym razem zdecydowanie z farszem mięsnym i sałatką. Na zwieńczenie dnia usłyszałam od ojca, że jestem tłusta i stara. Pił wtedy piwo i sam się z tego zaśmiał, więc uznałam to za żart.  Dziś nie będzie żadnej ciekawej historii ani zahaczania o literaturę, bowiem jedyną tematyką jaka powinna mnie interesować na chwilę obecną jest układ nerwowy i wszelkie pokrewne. Tak więc moi drodzy widzicie, że moje życie zwalnia tempo. Wcale mi się to nie podoba.

 

 

 

Advertisements

From → od siebie

5 komentarzy
  1. I te pindy w toaletach, gadające cały czas o densflorze. Nawet w czasie najmocniejszego napierdolenia wołam o pomstę do nieba.

  2. „o matkoo, ale ten didżej jest bosski!” wiesz, czasem się można i pośmiać. 😀

  3. Za to w męskich toaletach występuje zjawisko ukrywania fujary. Faceci stoją w kolejce do „sracza” aby tam zrobić zwykłe, pospolite siku a z wolnych pisuarów nikt nie korzysta. Dzięki temu ja w kolejkach nie stoję:)

  4. Siergiej permalink

    Zacznijmy ,czy ty cokolwiek lubisz? A z tym co powiedział twój tato można poniekąd się zgodzić…

  5. lubię syberię, bo tam są rosomaki. : O

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: