Skip to content

jaka z ciebie suka?

28 sierpnia 2010

Niebo zachmurzone od rana. Niby nie pada, a dudnienie i tak mi towarzyszy za sprawą tętnic pulsujących w skroniach. Momentami wieje tak mocno, że sroki skaczące po antenie tracą równowagę. Widzę to doskonale dzięki wykonanym niedawno pracom porządkowym (z drzewa przysłaniającego okno został kawałek pnia). Wierzby to ulubiona część mojej ulicy, pięknie wyglądają zimą po zmierzchu. Wyglądały.

Jeden z nagłówków na Onecie ostatnio: Polki są najbardziej agresywne na świecie. „Artykuł” dotyczył głównie rzeczywistych stosunków między kobietami, a także wielopokoleniowych zwyczajów obejmujących relacje damsko-męskie (wieczne pobłażanie mężczyznom w sytuacjach, które skreśliłyby kobiety na wielu płaszczyznach). Przypomniało mi się o tym tekście, bo wczoraj żeby umilić sobie samotny obiad włączyłam Julie&Julia, gdzie początkowe sceny bardzo trafnie obnażyły zasady „przyjaźni” między kobietami (czyli brak zasad). I jeszcze późniejsza rozmowa – Naprawdę uważasz, że jestem suką? – spytała jedna z głównych bohaterek przez łzy – Tak. Ale powiedz mi, która kobieta nią nie jest? – Bingo! Rzecz jasna nie to było głównym tematem filmu a gotowanie.

Tak w ogóle to dość ciekawa sprawa. Większość z was pewnie chociaż raz w życiu tak o sobie pomyślała. Powodów są setki, na przykład kiedy niezbyt lubianej znajomej puścił zamek w sukience i opanował cię wredny chichot. Albo kiedy nieuczciwie wygrałaś zakład „która pierwsza poderwie jakiegoś bruneta” przyprowadzając do stolika znajomego z kolonii z czasów dzieciństwa. Albo wykorzystałaś złą formę koleżanki śpiącej w pokoju obok, aby wypić brudzia z jej facetem i wiele innych bardziej drastycznych. Jeśli masz ochotę, to podziel się swoimi spostrzeżeniami i pokaż wszystkim jaka z Ciebie bicz. (piszę o tym trochę z przekąsem, bo średnio mi się podobał tamten tekst. Miałam wrażenie, jakby te wszystkie badania dotyczyły zupełnie innej grupy społecznej, za dużo jadu i prymitywizmu jak dla mnie. Kobiety są wredne, nie ma w tym nic zaskakującego.)

Przez ostatnie cztery dni natężenie telefonów od mojej siostry wzrosło dziesięciokrotnie. Żeby to jeszcze jakieś poważne sprawy były. – Wiesz jakie fajne ciasteczko właśnie wypełzło z pubu? Jakaś południowa krew, bo ma ciemnego kuca. / Kupić ci spinki? W panterkę, super są. To jakie chcesz? Szybko, bo jestem w sklepie! / Nudzi mi się, pełnia jest. Byłaś z kimś na piwie? I tak dalej. Oznacza to jedno: stęskniła się za starszą siostrą. Czyli całą niedzielę pewnie nie zamknie jej się buzia, znów nie sięgnę po strukturę komórki. Dobra! Też trochę się stęskniłam. Lubię ciszę i spokój, ale kiedy w nocy budzi mnie huk i ulewa przydałoby się jakieś towarzystwo.

Advertisements

From → od siebie

2 komentarze
  1. pingwinek permalink

    chętnie bym napisała, kiedy ja się uważałam za biczusie, ale jestem zbyt fajna, żeby nią być!

    pozdro miśki ;*

  2. Zgadza się. Kobiety kobietom sukami, nawet gdy łączy ich „niby przyjaźń”. Wystarczy jeden facet pomiędzy „przyjaciółkami”, lub popieprzona sytuacja rodzinna by zniszczyć to, co budowały latami. Może u facetów też to występuje, ale nie w takiej skali:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: