Skip to content
Tags

, ,

goń się leszczu!

7 czerwca 2010

Zajęcia terenowe z założenia powinny: a) odbywać się w terenie b) czegoś nauczyć studentów. Tymczasem wyjazdy biologów przeważnie znacząco od tego odbiegają, ale nawet tym razem nie można wszystkiego zrzucić na pogodę (chociaż przez cały czas padało, człowiek ześlizgiwał się ze zboczy, a będąc na szczycie ciężkie niebo smyrało niemal w głowę). Miejsce przepiękne, ale wymaga ono kontemplacji w spokojnych warunkach i przy większym natężeniu światła.

[Tak duże skupienie ludzi oraz specyficzne okoliczności zaowocowały ciekawymi obserwacjami. Wiele rzeczy mnie zaskoczyło czy zdenerwowało, kilka się nie pomieściło w głowie. Momentami przychodziło mi nawet na myśl, że jestem mało tolerancyjna. Otaczam się wyłącznie ludźmi, którzy w pewien sposób są podobni do mnie. Szokują nawet ci, których dobrze znamy.]

Rzeczy, których bardzo nie lubię (a jak się domyślacie jest ich wiele), można ułożyć hierarchicznie (przy czym jest to model bardzo płynny i plastyczny. no biolodzy, jakieś płynne skojarzenie?). Jedno z pierwszych miejsc zajmuje budzik. Nie chodzi o to, że nie lubię swojego budzika bo mi się nie podoba, czy ma nie taką melodyjkę. Budzik może mieć przecież zarówno postać walca z cyferblatem jak i telefonu komórkowego – ważne, że zaczyna grać zawsze nie w porę (takie luźne skojarzenie nawiązując do interpretacji własnych – pan Zaraza pytany co to jest lufa odpowiada: – Lufa to słup powietrza otoczony żelazem).

Ja używam budzika w telefonie, bo mogę sobie ustawić dowolną melodię i zastosować „drzemkę”. Minus jest taki, że czasem cierpi podczas spotkań z dywanem. Zdarza się też, że z nieznanych mi przyczyn po prostu nie dzwoni. Tak stało się i dziś. Miałam 15 minut na zebranie się z łóżka (koszmar!) i wyjście z domu żeby zdążyć na ostatnie już zajęcia. Pośpiech stał się przeszkodą tym bardziej, że zauważyłam ostatnio u siebie dziwną zależność,  mianowicie – to, że mam więcej czasu na wyjście gdziekolwiek wcale nie oznacza, że przygotuję się i zdążę, wręcz przeciwnie. Nie wypiłam nawet kawy. Odławianie fauny wód stojących niestety nie zadziałało na mnie tak pobudzająco jak kofeina, toteż męczyłam się przez wiele godzin.

Wczesne wstawanie zawsze jest torturą (większą lub mniejszą), szczególnie kiedy śni nam się coś ciekawego, dla przykładu: gdy odwiedzamy baśniowe krainy pełne zieleni, gigantycznych kwiatów, lian i właśnie mamy zamiar na nich poskakać – „już pora wstać, wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów! miły, puchaty, okrągły.. bo to mój jest Kubuś, Puchatek Kubuuuś!” Tak, wtedy przeważnie rozlega się głośna melodyjka. Efekty są takie, że musimy natychmiast wrócić z podróży oraz przeważnie zbyt szybko zapominamy gdzie byliśmy.

Uwielbiam spać – to jedyne usprawiedliwienie dla tych nieludzkich uczuć jakimi są gniew i nienawiść (kierowanych w stronę budzika rzecz jasna). Zdarza mi się spać nawet do 12, ale to raczej w wyjątkowych sytuacjach kiedy nie mam nic poważnego do zrobienia albo położyłam się nad ranem. Nim zakończę już tą bzdurną paplaninę dorzucę miły akcent w charakterze pozdrowienia, bardzo popularnego ostatnimi czasy nad Dunajcem: goń się leszczu!

Reklamy

From → od siebie

5 Komentarzy
  1. poirytowana permalink

    Błahahah Twój budzik jest uroczy ;p xD Brakuje mi w tej notce pewnego wydarzenia, o którym miałaś elegancko wspomnieć.. ;>

    A dzisiejsze zajęcia …. Kochana ty moja.. fascynujące były! Jętky i inne ciulstwa, a co dopiero ich ważky-> cholernie inspirują!

  2. „Otaczam się wyłącznie ludźmi, którzy w pewien sposób są podobni do mnie” -raczej jest to kalkulacja cech, które odpowiadają Tobie w przyjacielu, a przynajmniej tak działa mózg.

    Budzik prawdopodobnie dzownił, ale go wyłączyłaś i zasnęłaś. To zdarza się i parapecikowi. Czasem też nacisnę zły guzik, który zamiast ustawić drzemkę oznacza „STOP”.
    Swoja drogą wesołą melodią zaczynasz dzień:)

  3. pingwinek permalink

    i zapomniałaś dodać o wczorajszym uroczym wieczorku HAHAHA

    lOfcIaM ;*

  4. pingwinek permalink

    a ja wiem, wszyśsciutko wiem! och och, o czym Ty piszesz hihihi

  5. pingwinek permalink

    cholera, nie zdążyłam skasować ‚s’ {beksa}

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: