Skip to content

bezsensowny tytuł

15 maja 2010

W ostatnich dniach gliwickie lotnisko aeroklubu zmieniło się w największe w okolicy miejsce odpoczynku dzików. Świeże błoto nadawało się idealnie to pluskania, taplania oraz tarzania się (samemu, z rodziną albo kumplami) – jakaż to radość! A przede wszystkim ogromna przyjemność dla zmysłów. W dodatku tyle się teraz mówi o korzyściach płynących z kąpieli błotnych.

Lasencje z posklejanymi włosami (niczym Shakira w Whenever, Wherever) darły się zalotnie przytupując do rytmu bosymi stópkami w grząskim podłożu. Na upartego można by to porównać do konkursu na miss mokrego podkoszulka, tylko było trochę za zimno. Za to faceci mieli twarze udekorowane jak wietnamscy wojownicy i dumnie lawirowali chwiejnym krokiem między stołami. To był przeuroczy wieczór, naprawdę! Tyle, że część towarzystwa zmusiła mnie do jeszcze głębszego zastanowienia.

Są takie momenty, kiedy tracę wiarę i wszystko jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Nie musi być konkretnego powodu, z pewnością dobrze wiecie o czym mówię. Już nawet nie chodzi o znp. Po prostu czasem wątpię w istnienie jakiegokolwiek sensu. Nie zawsze wyraźnie widzę go w tym kim jestem, w tym co robię, co myślę. Nie  zawsze widzę go w tym kim są i co robią inni ludzie ani w prawach, jakimi rządzi się natura (a natura jako początek początków, nasza matka i takie tam sratytaty, powinna mieć jakieś szczególne znaczenie i posiadać sens). Może jestem na to zbyt głupia albo mam dziwne problemy. Prawdziwe (normalne?) problemy to zbliżająca się sesja, to niedostępność potrzebnego podręcznika, brak torebki pasującej do butów, albo nieumiejętność pomalowania oczu intensywnie zielonym cieniem do powiek (sztuka to, wierzcie mi!). A i owszem, takie też mam. Jednak nie są one tak absorbujące i przejmujące jak reszta. Przydałoby mi się nieco więcej pragmatyzmu (albo jakiś mentor, który by to składnie tłumaczył).

Sens/istota mogą być wymysłem ludzkiego umysłu tak samo jak religie, polityka i wszystko inne. I oczywiście miałoby to służyć uporządkowaniu rzeczywistości, bo jak człowiek w coś wierzy to jest mu łatwiej (kiedy umiera ktoś bliski pomaga myśl o spotkaniu się z nim w niebie;  ponoć spowiedź przynosi spokój ducha i świadomość, że nie zobaczy się diabła; wiara w dogmaty wprowadza jako taki porządek w systemie, etc.). To musi być tylko chwilowy kryzys.

Dziś przypomniałam sobie, co kiedyś potrafiło poprawić mi humor. A raczej kto – Onizuka! Kilka odcinków GTO, gdzie nie występuje zło w czystej formie, powoduje uśmiech. Główny bohater jest jednocześnie potwierdzeniem i zaprzeczeniem tego, co ogólnie sądzi się (sądzę) o mężczyznach. Poza tym jest zabawnie infantylny, dobrze zbudowany i rozpiera go młodzieńczy temperament. I najważniejsze – jest zwyczajnie dobry. Toteż jeśli będziecie się kiedyś nudzić albo będziecie chcieli ulżyć zmęczonemu mózgowi pooglądajcie przygody tego japońskiego Don Kichota.

Advertisements

From → od siebie

8 komentarzy
  1. GTO, kuuurwa. Recepta na wszystko ;D. Ogarnij jeszcze live-action, jest na jutubie tego trochę (było w każdym razie) i jest całkiem dobre jak na serial 🙂
    A reszta – jakieś tam babskie marudzenie, ej! 😛

  2. mhmmm niemożliwe, żeby moje marudzenie było marudzeniem męskim. 😀

  3. poirytowana permalink

    Przypomniało?! to zapomniałaś o seksownych nauczycielu? pff a mnie to do niego zachęcałaś xD Tylko szkoda, że to podczas sesji było… ;p

  4. „bo jak człowiek w coś wierzy to jest mu łatwiej”, a jeśli uwierzy to drogą afirmacji jego myśli się spełnią?
    Wszyscy narzekają na pogodę. Mi ona nie przeszkadza. Cały dzisiejszy dzień spędze w łóżku. Szkoda tylko, że sam, ale żadna niewiasta nie zasłużyła na zaproszenie;P

  5. „“bo jak człowiek w coś wierzy to jest mu łatwiej”, a jeśli uwierzy to drogą afirmacji jego myśli się spełnią?” – chodziło mi raczej o naiwność. ukojenie nerwów i takie tam.

  6. Wiem, ale sobie temat zmieniłem:P

  7. wujek samo zło permalink

    GTO nie znałem… moje życie było puste 😛
    rozwala mnie ten gość 😀 /prawie jak pani barbara na YT/

  8. poirytowana permalink

    ej ja wciąż jestem na 5 odcinku onizuki i nie mam kiedy ogladac xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: