Skip to content

sposób na chandrę.

24 kwietnia 2010

Ostatnio w autobusie moi znajomi, dwaj młodzi mężczyźni, rozmawiali ze sobą (ja byłam tak wykończona, że stać mnie było jedynie na wypatrywanie rudzkich czajek przez szybę). Jeden z nich powiedział nagle:

– Wczoraj spytałem mamę dlaczego świat jest taki zły. Nie umiała mi odpowiedzieć.

– A co ty sobie jaja robisz? Chociaż jak cię znam, to pewnie nie. – odpowiedział drugi z uśmiechem. Nie podjął tematu. A wy zadawaliście kiedyś to pytanie komukolwiek albo sobie? Istnieje w ogóle jakaś jedna, spójna definicja zła? Poza tą, że zło panuje bo Ewa była za słaba. Niektórzy mówią że TVN to zło. Inni, że białe pieczywo.

Tak mi się przypomniało, bo jakoś dziś od rana muszę tłumaczyć, że jestem zła przepraszając za ironiczne riposty. Opanowała mnie chęć zrobienia krzywdy emocjonalnej, zamaskowanej, zaplanowanej. Dania upustu tej złej energii (zakrawa to o jakieś śmieszne frazesy stosowane przez współczesnych szamanów czy tam zielarzy), która krąży we mnie od jakiegoś czasu i jak sęp wyżera od środka. Żeby ktoś poczuł to przeogromne rozczarowanie, które mnie nie mieści się w sercu. Egoistyczna chęć manipulowania kimś żeby pozbyć się wrażenia, że to mną nieustannie coś manipuluje. Potem miałabym cudownie odżyć. Wcale nie chodzi o dobry kryminał, który czytałam ostatnio. Nie czytam kryminałów.

Są zachowania ludzkie i nieludzkie (trochę dziwny podział, zależy co ktoś rozumie przez przymiotnik ludzkie). W ogólnej opinii ludzkie jest między innymi współczucie i empatia. Ale jak najbardziej ludzka jest też chęć ulżenia sobie w cierpieniu. Także w tym emocjonalnym. A może dobrze byłoby przypomnieć sobie, jak to jest mieć świadomość kontroli i władzy nad swoim życiem. Kiedy przez dłuższy czas tego brakuje pojawia się dezorientacja. Jeszcze chwila i bum! Osiąga stopień niewyobrażalny, boimy się. Nieuzasadniony lęk upośledza percepcję, dajemy się pożreć. Tyle w nas zostaje z tej ludzkości, z tego rozumu. Strach rozkłada nas na łopatki. Może posłucham rad umięśnionych znajomych i pouderzam z zapałem w worek treningowy. Według nich to lekarstwo nawet na największą chandrę.

Reklamy

From → psycho za

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: